Zapiekane pomidory z nadzieniem
Świeże pomidory nadziewane boczkiem, papryką, serem i jajkiem, które po krótkim pieczeniu idealnie nadają się na wyjątkowe śniadanie lub lunch.
Potrzebne składniki
- Pomidory - 4 sztuka
- Olej roślinny - 0.016 litr
- Cebula - 0.5 sztuka
- Papryka czerwona - 0.5 sztuka
- Jaja - 3 sztuka
- sól - 1 gram
- Pieprz - 1 gram
- boczek surowy - 200 gram
- ser żółty - 100 gram
Przygotowanie
- Pomidory - 4 sztuka
- Olej roślinny - 2 łyżka
- Cebula - 0.5 sztuka
- Papryka czerwona - 0.5 sztuka
- Jaja - 3 sztuka
- sól - 1 gram
- Pieprz - 1 gram
- boczek surowy - 200 gram
Najpierw rozgrzewamy piekarnik do 180°C. W tym czasie kroimy bardzo drobno paprykę, cebulę i boczek.
Gdy już wszystko mamy pokrojone to zabieramy się do smażenia boczku. Na koniec smażenia dodajemy cebulę oraz paprykę. Trzymamy to na ogniu tak długo aż cebula będzie złota, a papryka miękka.
Pomidory szybko parzymy - ale nie ściągamy skórki. Jak ostygną to z pomidorów odcinamy czubki - można zostawić je do dekoracji - i wydrążamy środek. Ja najpierw nacinałem sobie środek nożem, a następnie łyżeczką wszystko wyciągałem z środka. Następnie osuszamy środek papierowym ręcznikiem, bo jak jest za dużo tego soku, to dłużej się piecze i rozwala.
Do miski wbijamy 3 jajka i mieszamy je z usmażonym farszem. Wszystko dokładnie mieszamy i doprawiamy solą i pieprzem - nie ma co tej soli i pieprzu żałować, bo pomidor mocno zatuszuje ten smak.
Składanie i pieczenie
- ser żółty - 100 gram
Na tarce trzemy żółty ser i częścią tego sera układamy spód pomidora. Następnie wlewamy farsz z jajkiem - tak aby zostawić z pół centymetra (nawet trochę mniej) wolnej przestrzeni do której później będziemy wrzucać ser.
Tak przygotowane pomidory układamy w naczyniu żaroodpornym i wkładamy do piekarnika na około 30 minut.
Po jakiś 20 minutach jajko w farszu powinno się ściąć. Wtedy dorzucamy do pomidorów - na tą wolną przestrzeń - starty żółty ser (i możemy przykryć pomidorki ich czubkami). Wyciągamy gdy rozpuści się ser.
Polecam podawać po 5/10 minutach od wyciągnięcia, bo są strasznie gorące :)